Przejdź obok prasy tłoczącej pracującej z normalną prędkością i usłyszysz miarowe dudnienie… łup… łup. Teraz stań obok prasy szybkobieżnej. Dźwięk staje się ciągłym, ryczącym BRRRRRP – gwałtowną wibracją, którą czujesz w klatce piersiowej. To dźwięk tworzenia części w zawrotnym tempie, czasem przekraczającym tysiąc uderzeń na minutę. Tłoczenie z dużą prędkością jest nie tylko szybkie; to inny świat produkcji, zbudowany z jednego powodu: wytwarzania ogromnych ilości identycznych, względniemałe elementy tłocząceskutecznie.
Części wykonane w ten sposób są wszędzie, ale rzadko je zauważasz. Pomyśl o maleńkich metalowych stykach wewnątrz złącza elektrycznego, precyzyjnych ramkach wyprowadzeń dla półprzewodników lub małych, skomplikowanych wspornikach we wtryskiwaczu paliwa w samochodzie. To nie są duże, ciężkie panele. Są to mniejsze, skomplikowane elementy, które muszą być wykonane przez miliony. Wytłaczanie z dużą prędkością to jedyny sposób na zaspokojenie tego zapotrzebowania w opłacalny sposób.
Proces wymaga perfekcji narzędzi. Matryce to cuda inżynierii, często wykonane z egzotycznych, odpornych na zużycie stali narzędziowych. Muszą być idealnie wyważone, a każda sprężyna, sworzeń prowadzący i podnośnik pracują w nieskazitelnej harmonii przy tych szalonych prędkościach. Niewielkie tarcie lub niewspółosiowość przy 1200 skokach na minutę oznacza natychmiastową awarię.
Need for Speed: karmienie linii
Nazywam się Chen i jestem technikiem narzędziowym na naszych liniach dużych prędkości. Mój świat składa się z mikronów i milisekund. Kiedy ustalamy pracę dlastemplowanie z dużą prędkościąjest to wielodniowy proces skrupulatnego dostosowania. Nie tylko robimy część; dostrajamy system do przebiegnięcia maratonu w sprinterskim tempie.
Doprowadzanie materiału ma kluczowe znaczenie. Pracujemy z cienkimi cewkami metalu — często stopem miedzi na części elektryczne, hartowaną stalą sprężynową na zaciski lub określonymi gatunkami aluminium. Materiał musi być idealnie jednolity. Wszelkie różnice w grubości lub temperamencie powodują zacięcie, a przy takich prędkościach zacięcie może zniszczyć matrycę o wartości 100 000 dolarów w ciągu kilku sekund. Powoli uruchamiamy cewki testowe, sprawdzając pierwszą setkętłoczenie częścipod mikroskopem.
Różne materiały zachowują się inaczej podczas burzy. Mosiądz i stopy miedzi pięknie się odżywiają; są plastyczne i przyjazne dla narzędzi. Wysokowęglowa stal sprężynowa jest twarda — jest ścierna i wymaga twardszych powłok matrycowych. Cienki aluminium może być trudny; jest bardziej miękki, ale może się rozerwać, jeśli luz matrycy nie jest dokładny. Wykonywanie wytłoczek z każdego z nich jest lekcją dostosowywania „dotyku” maszyny.
Kiedy już wszystko zacznie działać, moja praca polega na monitorowaniu. Nie tylko słucham; Patrzę, jak wstęga złomu – szkieletu pozostałego po wykrojeniu części – wymyka się z prasy. Powinien przebiegać gładko, jak wstążka. Jakakolwiek czkawka, wibracje lub zwijanie się złomu jest sygnałem ostrzegawczym. Pobieramy próbkę metalutłoczenie częścico piętnaście minut, aby sprawdzić, czy nie ma zadziorów, pełzania wymiarowego lub jakichkolwiek oznak zużycia narzędzia.
Produkujemy części do czujników samochodowych, gdzie jednym naciśnięciem można wykonać każdy zacisk uziemiający na roczną produkcję modelu samochodu. Objętość jest oszałamiająca. Do tego właśnie służy szybkie tłoczenie: zaspokaja nienasycony apetyt globalnej produkcji na maleńkie, doskonałe, tanie i absolutnie niezbędne elementy metalowe. Nie jest to efektowne, ale to serce współczesnego zgromadzenia.